E-booki – nowoczesna forma ukulturalnienia

E-booki – nowoczesna forma ukulturalnienia
Kilka tysięcy tytułów literackich w jednym miejscu, zajmujące nie więcej niż średniej długości nowela? Rezygnacja z opasłych tomów i uginających się półek? Czy to możliwe?
Ostatnie lata pokazały, że wiele do tego prowadzi. Internet staje się wiodącym medium na rynku, wymiana informacji nigdy nie była tak szybka. Wydania elektroniczne wielu czasopism publikowane są wcześniej niż ich wersja drukowana. Społeczeństwo informacyjne spragnione stałego dostępu do informacji przeszukuje codziennie miliony stron internetowych, spędzając na tym długie godziny. Jednak informacje takie to zazwyczaj kilka tysięcy znaków. Oczywiście istnieją od jakiegoś czasu wydania w wersji elektronicznej do wyświetlenia na ekranie komputera książek czy całych czasopism, jednak czytanie ich na monitorze komputera to pewien rodzaj masochizmu. Zauważając tą lukę w rynku i widząc zapotrzebowanie na stworzenie czegoś co pozwoli zaradzić problemowi braku mobilności Sienkiewiczowskiej trylogii. U schyłku XX. wieku opracowano pierwszy w historii czytnik książek elektronicznych. Czym się charakteryzuje i jak się różni od jakiegokolwiek tabletu?
Czytnik książek elektronicznych to zasadniczo tablet działający zazwyczaj pod kontrolą, którejś z wariacji systemu Unix. Jednak to czym różni się od zwyczajnego tabletu to ekran. Kindle – obecnie jeden z popularniejszych czytników, posiada 6-calowy ekran dotykowy. Nie byłoby w tym nic innowacyjnego, jednak z jakiegoś powodu został nazwany elektronicznym papierem. Konstrukcja tejże matrycy pozwala na wygodne korzystanie z urządzenia nawet przy pełnym słońcu. Wiemy, jak się zachowują standardowe matryce matowe przy pełnym oświetleniu „na wprost” i co wtedy na niej możemy zobaczyć (a właściwie, czego nie zobaczyć). Dzięki unikalnej technologii zastosowanej przy konstruowaniu Kindle (jak również innych czytników), możemy korzystać z dobrodziejstw wspomnianego urządzenia nawet przy pełnym słońcu na plaży. Gadżeciaże mogą zarzucić Amazonowi (wydawcy czytnika) powrót do przeszłości ze względu na monochromatyczną skalę kolorów wykorzystanych w urządzeniu, jednak przypominam że zazwyczaj książka to czarne litery na białym tle. Nie ma sensu udoskonalać więc czegoś, co od tysięcy lat jest sprawdzonym rozwiązaniem. Wspomniane urządzenie może pomieścić w sobie kilkaset tysięcy stron. Takie rozwiązanie upewnia nas, że nie zabraknie nam lektury, kiedy wypoczywając będziemy chcieli skorzystać z formy rozwrywki jaką jest czytanie..
Czy to oznacza, że era drukowana powoli chyli się ku końcowi? Zobaczymy, jednak cóż nam zastąpi zapach papieru, czy klimat biblioteki…








